Z życia wzięte

Klawiatura zamiast Pióra – o co tak naprawdę się rozchodzi?

Odkąd pamiętam, o wiele trudniej przychodziło mi mówić z innymi ludźmi, aniżeli do nich pisać. Odkąd też pamiętam, uwielbiałam pisać pamiętniki. Wszystko, co mnie bawiło bądź gryzło, za każdym razem trafiało do małego notesika, który zawsze był gdzieś pod ręką. I od dziecka uwielbiałam wymyślać rymowane hasła, treści zabaw i zagadek, przerabiać słowa piosenek, układać ciekawe historyjki i tworzyć różnego rodzaju scenariusze. Innymi słowy – zawsze uwielbiałam robić coś kreatywnego.

Ale nigdy nie przypuściłabym, że wymyślane przeze mnie rymowanki – staną się hasłami reklamowymi, a pisane na każdą okazję opowiadania – znajdą swoich wydawców. Do dziś trudno mi uwierzyć, że pierwsze prawdziwe zlecenia mam już za sobą. A kolejne dzieła już zostały zamówione.

Jednak największą radość sprawiłoby mi podzielenie się z innymi tym, co tworzę na swoje własne zlecenie. Gdyby moje pomysły i najszczersze wypociny trafiły na półki w księgarniach, a później do domów choćby garstki czytelników, spełniłoby się jedno z moich najpiękniejszych marzeń.

Tymczasem większość pozycji, nad którymi pracuję, powstaje na zlecenie klientów. Zazwyczaj są to dzieła kierowane do najmłodszych czytelnikach. Realizując tego typu zlecenia, skupiam się przede wszystkim na tym, aby to, co piszę z myślą o dzieciakach, nie było tylko zbiorem liter poukładanych w odpowiedniej kolejności i składających się na jakąś tam opowieść, lecz aby pełniło role edukacyjne i otwierało najmłodszych czytelników na piękno otaczającego ich świata. Piękno, które ciężko jest dziś dostrzec nawet dorosłemu człowiekowi, a co dopiero dziecku. Piękno, które naprawdę istnieje wokół każdego człowieka, a nie tylko w świecie wirtualnym i na monitorze…  

Na koniec muszę oczywiście dodać, iż każdą książeczkę mojego autorstwa, która ujrzała już światło dzienne, zdobią niezwykłe, malownicze i starannie wykonane ilustracje mojej lepszej drugiej połowy – Pawła Błońskiego. Tak…, jesteśmy wyjątkowo zgraną parą. W życiu i w pracy, w noc i w dzień… Praca nad każdym dziełem sprawia nam ogromną radość i harmonijnie wypełnia wspólne wieczory. Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli częściej dzielić się tym szczęściem również z Wami.

Do usłyszenia!

Udostępnij na:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *