Legendy

„Legendy znad Dunajca i Białej”.

„Legendy znad Dunajca i Białej” to kolejna książeczka stworzona na zlecenie Wydawnictwa Regis. Tym razem jest to zbiór 10 legend związanych tematycznie z poszczególnymi gminami powiatu tarnowskiego. To opowieści niesione przez fale Dunajca i Białej. Rozmyte i zapomniane, na nowo odnalazły życie w książeczce.

W „Legendach znad Dunajca i Białej” znalazła się między innymi opowieść o siedmiu mnichach, którzy poświęcili swe życie w obronie Siemiechowa, o chciwym panu Ciężkowic, za sprawą którego skamieniało całe miasto, o pewnym wójcie, który więził diabła, a także o podziemnym przejściu łączącym Melsztyn z Zakliczynem i ukrytych w nim skarbach.

„Legendy znad Dunajca i Białej”, podobnie jak „Legendy solnego grodu”, także skierowane są do czytelników w każdym wieku, zarówno do młodszych, jak i starszych. A nawet najstarszych. Książeczka stanowić może także pewnego rodzaju przewodnik po ziemiach powiatu tarnowskiego, ponieważ większość z legend zakończona jest barwnym opisem aktualnej atrakcji, którą możecie odnaleźć w miejscu, o którym opowiada legenda.

Książkę kupić można poprzez stronę internetową Wydawnictwa Regis. Do czego gorąco zachęcam!

„Legendy znad Dunajca i Białej” patronatem objęli: Starosta Tarnowski, Prezydent Miasta Tarnowa oraz wójtowie i burmistrzowie gmin powiatu: Żabna, Wojnicza, Ciężkowic, Tuchowa, Zakliczyna, Gromnika, Pleśnej i Wietrzychowic.

Kilka słów o książce znajdziecie także pod tym linkiem.

Na koniec zapraszam do obejrzenia kilku ilustracji z książki (których autorem jest oczywiście moja druga połowa – Paweł Błoński).

Do usłyszenia! 🙂

„Słowa Cieszka, niczym wyrok rozeszły się po całym zamczysk, docierając do najmniejszej z izb. Trafiły również do komnaty, w której ukrywała się dziewczyna. Zrozpaczona niewiasta nie widziała już dla siebie żadnego ratunku. Otworzyła okno w komnacie, ostatni raz spojrzała za rzekę, na swoją rodzinną miejscowość i skoczyła w dół. Jej ciało jak głaz z ogromnym hukiem uderzyło o posadzkę na dziedzińcu zamku, niosąc ze sobą falę tajemniczego zjawiska. Wtem wszyscy mieszkańcy Cieżkowic, wraz z niegodziwymi panami ziem, zostali przemienieni w kamienie, twarde niczym ich serca. Wraz z nimi skamieniało również miasto”.

„Dzielny młodzieniec nie zwlekał zbyt długo z rozpoczęciem podróży. Włożył na siebie gruby wełniany sweter, dokładnie opatulił się kożuchem, który pożyczył od swego pana, i ruszył w drogę. W owym czasie jedyny kościół w okolicy mieścił się w oddalonej o kilka kilometrów na północ od Jadownik wsi Wietrzychowice. W normalnych warunkach wystarczyło kilka godzin równego marszu, by dotrzeć do sąsiedniej wioski. Tego dnia jednak okropna śnieżyca nie pozwalała na szybszy marsz. Wędrówkę dodatkowo utrudniał siarczysty mróz, uniemożliwiając swobodne oddychanie. W taką pogodę droga dłużyła się bez końca…”.

„Któregoś wieczoru Dobromir wreszcie poprosił skąpego pana o wypłatę. Początkowo słowa chłopaka bardzo go rozśmieszyły, lecz po chwili rozwścieczony szewc wyrzucił pucybuta za drzwi, nie płacąc mu ani grosza. Młodzieniec nie pozostał jednak obojętny. Przez uchylone okno wkradł się do pracowni, zabrał ze stołu sakiewkę pełną monet i wybiegł na ulice miasta”.

„Jeszcze tej samej nocy diabeł udał się do kamieniołomu mieszczącego się na Górze Wał w nieodległej wsi Lichwin. Zamiarował ukraść najcięższy i największy głaz, jaki uda mu się znaleźć w wyrobisku i zrzucić go na kościółek w Pleśnej. Ze szczytu góry wypatrzył odpowiednio duży kamień. Zleciał w dół i zarzucił go na plecy. Pomimo, że ciężar okazał się być ponad jego siły, uparty złoczyńca wzniósł się wysoko ponad kamieniołom i skierował w stronę wsi”.

Udostępnij na:
  1. Dawid Wiącek 10 maja 2017 o 21:53

    Bardzo podoba mi się pomysł na tego typu książki. Regionalne legendy powinny być przekazywane z pokolenia na pokolenie tak abyśmy ich nie zatracili. Zręczne pióro w połączeniu z ciekawymi ilustracjami to znakomite połączenie.

    Sam z chęcią poznam opowieści zawarte w książeczce, a i mam nadzieję, że w przyszłości będzie dane mi poczytać legendy chociażby regionu Kujaw i Pomorza przygotowane w tak ciekawej formie.

    Trzymam kciuki za dalsze sukcesy!

    Odpowiedz
    • Paweł Błoński 10 maja 2017 o 21:59

      Zawsze miło przeczytać takie słowa. Staramy się mocno działać. Właśnie pracujemy nad legendami naszego rodzimego regionu. Tworzymy również duży serwis internetowy LegendyRegionalne.pl. Także miejmy nadzieję, że w twój region również uda nam się zagłębić i wyłowić już dawno zasypane przez czas opowieści.

      Odpowiedz
  2. Dorota Geleta 11 maja 2017 o 06:51

    Agnieszko Gratuluję ! Jestem pod wrażeniem Twojego kunsztu. Opowieści wciągają i nie pozwalają oderwać się od czytania. Ilustracje również piękne. Razem tworzycie świetny duet. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dalszych sukcesów w pracy nad naszymi legendami.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *