Legendy

Śladem Strażnika Bireckiego, czyli spotkanie w Birczy z miejscowym historykiem.

W lutym bieżącego roku mieliśmy przyjemność spotkać się z Panem Grzegorzem Piwowarczykiem – nauczycielem historii i jednocześnie Prezesem Zarządu Stowarzyszenia ,,Tworzymy lepszą przyszłość”, działającego przy Zespole Szkół w Birczy.

Pan Grzegorz oprowadził nas po Birczy i zapoznał z ciekawą, ale i burzliwą historią dawnego miasteczka. Głównym celem wycieczki było odwiedzenie słynnego Pałacu Humnickich, z którym związana jest postać legendarnego Strażnika Bireckiego.

Ponieważ siarczysty mróz wszystkim nam dawał się we znaki, czym prędzej ruszyliśmy w stronę wiekowego pałacyku. Budowla znajduje się niecałe 500 m na wschód od Rynku, dlatego szybko dotarliśmy na miejsce.

Historia bireckiego pałacu sięga przełomu XVI i XVII wieku. Ówcześni właściciele miasteczka – rodzina szlachecka Bireckich, wznieśli w tym miejscu budowlę obronną, która miała chronić mieszkańców przed atakami najeźdźców. Bircza, leżąca wówczas przy głównym szlaku handlowym zwanym Traktem Węgierskim, była wyjątkowo narażona na najazdy, zwłaszcza okrutnych tureckich wojowników nazywanych Tatarami. Warownię ulokowano na niewysokim wzniesieniu znajdującym się tuż przy Trakcie Węgierskim. Początkowo był to mały drewniany dworek otoczony fortyfikacjami ziemnymi z bastionami.

W późniejszych latach dworek wielokrotnie przechodził z rąk do rąk. Kolejni właściciele Birczy remontowali go i rozbudowywali. Błońscy uczynili z niego drewniany, podpiwniczony zamek, który z kolei później został gruntownie przebudowany przez Humnickich.

W XIX wieku budowla w postaci okazałej rezydencji pałacowej trafiła w ręce rodziny Kowalskich. Ci zaś, dobudowali do zamku dwie charakterystyczne baszty, utworzyli wokół niego park i ogrodzili cały teren. Powyżej warowni Kowalscy wybudowali kompleks folwarczny, po którym dziś pozostała tylko dawna stajnia.

Na balkonie wciąż można dostrzec herb rodziny Kowalskich.

Niestety w 1945 roku, podczas walk polsko-ukraińskich pałac uległ pożarowi. Jego ruiny po części rozebrano. Mimo, iż w późniejszych latach udało się odbudować spaloną część (ale bez zachowania pierwotnej architektury), zamek już nigdy nie odzyskał wyglądu jak z czasów swojej świetności.

Dziś zamek w Birczy, zwany Pałacem Humnickich, przeżywa swe odrodzenie. Zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku prowadzone są prace, które mają na celu przywrócić jego pierwotny kształt.

Pomimo trwającego remontu, dzięki staraniom Pana Grzegorza udało nam się wejść do środka i zwiedzić odrestaurowane piwnice.

Staraliśmy się wypatrzeć ducha Strażnika Bireckiego, który podobno kręci się gdzieś po pałacu…

… lecz zamiast go spotkać, sami staliśmy się duchami i pewnie go wystraszyliśmy 🙂

Po odwiedzeniu pałacu, ruszyliśmy w stronę miejscowej szkoły. Zatrzymaliśmy się przy budynku Zespołu Szkół w Birczy, na którym można podziwiać efekt wyjątkowego projektu pt. „Namaluj historię!” zrealizowanego w zeszłym roku przez Stowarzyszenie „Tworzymy lepszą przyszłość”. Pan Grzegorz, który był głównym pomysłodawcą i realizatorem projektu, opowiedział nam o całym przedsięwzięciu.

W ramach projektu uczniowie wykonali i umieścili na budynku szkoły mural przedstawiający historię Birczy i związane z nią ciekawostki.

Głównym celem projektu było promowanie wśród miejscowej młodzieży wiedzy na temat dziejów Ziemi Birczańskiej i jej mieszkańców. Tymczasem, zawarte na muralu fakty historyczne i liczne ciekawostki również i nam pozwoliły na wzbogacenie, a także uporządkowanie swojej wiedzy przed przystąpieniem do tworzenia legendy o Strażniku Bireckim.

Magiczne widoki wraz z interesującymi opowieściami, którymi karmił nas Pan Grzegorz, sprawiły, iż już niemal całkowicie zapomnieliśmy o tych -15 stopniach, które panowały na zewnątrz.

Tego dnia odwiedziliśmy również Stary Cmentarz w Birczy.

A na nim kaplicę grobową Kowalskich, wzniesioną około 1850 roku.

Kierując się z powrotem w stronę Rynku, tuż obok bram kościoła zatrzymaliśmy się jeszcze przy cennym pomniku przyrody. Tutejszy dąb szypułkowy podobno liczy około 600 lat. Jak głosi miejscowa legenda, posadzili go rycerze wracający ze zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem. Czy naprawdę tak było? Dowiedzieć się można tylko z opowieści, jakie niesie szum prastarych gałęzi w wietrzne dni.

Po chwili znaleźliśmy się już z powrotem na uroczym bireckim Ryneczeku.

Pomimo śniegu i ekstremalnie niskiej temperatury, jaka towarzyszyła nam tego dnia, spotkanie w Birczy było wyjątkowe udane, miłe i bardzo owocne. Za co jeszcze raz pragniemy serdecznie podziękować Panu Grzegorzowi Piwowarczykowi, który przyjął nas w Birczy z wielką gościną.

Udostępnij na:
  1. Maria z Pogórza Przemyskiego 27 listopada 2017 o 17:29

    Aż chciałoby się rzec: Cudze chwalicie …:-) Tyle razy przejeżdżaliśmy obok pałacu Humnickich, podziwiając z daleka jego sylwetkę, a tu tyle ciekawostek, i architektonicznych, i historycznych, a już podziemia zupełnie mnie zaskoczyły; toż to lochy prawie jak pod Przemyślem:-) mam nadzieję, że kiedyś zostaną udostępnione zwiedzającym, i wnętrza pałacowe, i piwnice, a już o starym cmentarzu nic nie wiedziałam; dzięki za wspaniałą wycieczkę, czyli Bircza znowu w naszym planie wycieczkowym; pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *