Co robić, gdy klient czeka na gotowe teksty, w głowie szumi od natłoku myśli, a palce jakby zawisły w bezruchu nad klawiaturą?

Na to nie ma dobrej odpowiedzi. Jedno jest pewne – nic na siłę.  Są dni, a nawet tygodnie, kiedy całymi dniami siedzę przed otwartym dokumentem edytora tekstowego i wpatruję się w białą, wirtualną kartkę. Po głowie przelatują dziesiątki myśli, setki słów i tysiące liter. I żadne z nich nie trafiają na ekran monitora. A ...

Komentarze: 0 Czytaj dalej